Pokazywanie postów oznaczonych etykietą papier. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą papier. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 23 grudnia 2012
kilka
W tym roku tylko tyle jeśli chodzi o świąteczną korespondencję.
Przy wykonaniu tej bardzo mocno zainspirowałam się kartką Karoli Witczak.
wtorek, 18 grudnia 2012
....z przesłaniem.
Uwielbiam te momenty kiedy mogę usiąść w błogiej ciszy i zająć się tym co pozwala mi wyłączyć się na chwilę. Wysyłanie tradycyjnych kartek z odręcznie napisanymi życzeniami w dzisiejszym świecie jest czymś wyjątkowym. Zdobycze techniki: internet, telefon komórkowy, odbierają nam radość z otrzymywania tych małych prezentów. Łatwiej bowiem jest wysłać hurtowo SMSa lub maila do wielu użytkowników jednocześnie
Kiedy listonosz zostawia w naszej skrzynce takie prawdziwe kartki cieszę się jak małe dziecko. Wiem, że ktoś myśląc tylko o mnie, o mojej rodzinie poświęcił swój czas aby życzyć nam tego co najlepsze.
czwartek, 21 czerwca 2012
Wirówka
poniedziałek, 12 kwietnia 2010
...więc nadrabiam zaległości
Frania okazuje się niezwykle wyrozumiałym dzieckiem, dużo śpi i mało płacze. Wiele więcej uwagi wymaga starsza pociecha-Antoś. Biega po całym domu ciągle piszcząc.
Aktualnie najczęściej urzywane przez niego słowo: NIE!, z naciskiem na ! czyli po prostu bunt dwulatka(choć do dwóch lat brakuje mu dokładnie miesiąca). Pogoda głównie wiosenna inspiruje do pracy, ale wolny czas jeśli w ogóle to w nocy, a kiedy braknie słońca to i wena nie sprzyja i tak w dzień mam mnustwo pomysłow i chęci a wieczorem gdy mogę zasiąść do pracy w głowie wielka pustka. Mimo tych trudności udało się zrobić kilka kartek.
...więc nadrabiam zaległości.

Aktualnie najczęściej urzywane przez niego słowo: NIE!, z naciskiem na ! czyli po prostu bunt dwulatka(choć do dwóch lat brakuje mu dokładnie miesiąca). Pogoda głównie wiosenna inspiruje do pracy, ale wolny czas jeśli w ogóle to w nocy, a kiedy braknie słońca to i wena nie sprzyja i tak w dzień mam mnustwo pomysłow i chęci a wieczorem gdy mogę zasiąść do pracy w głowie wielka pustka. Mimo tych trudności udało się zrobić kilka kartek.
...więc nadrabiam zaległości.
piątek, 5 marca 2010
Dla chłopca.
Kartki dla mężczyzn tych mniejszych i tych już całkiem dorosłych są zawsze wielkim wyzwaniem. Tym razem również tak było ale że to dopiero I urodziny więc przemyciłam parę kwiatków i wstążeczkę.
p.s
Termin wyznaczony przez specjalistów minął 3 marca. Po dzisiejszej konsultacji z panem doktorem wstępnie szykujemy się na wtorkowe wielkie przyjście na świat naszej Frani, koniec tego dobrego trzeba będzie brać się do roboty. Pewnie będę tu nieco rzadziej zaglądać ale nie zniknę bez śladu, obiecuję się postarać!!!!
sobota, 27 lutego 2010
Odrobina kontrastu.
Studiuję w akademii scrapu !
Prześliczna kartka jaką wykonała Karola była powodem powstania bliźniaczej kartki mojego autorstwa. Widziałam już na innych blogach, że pomysł na okrągłą kartkę spodobał się nie tylko mi.
Polecam więc akademię scrapu, już nie mogę doczekać się kolejnych kursów.
Nauka może być jednak przyjemna ;D



p.s
u mnie piękna pogoda, śnieg znika słońce świeci ptaki ćwierkają że wiosna do mnie leci ;>
Polecam więc akademię scrapu, już nie mogę doczekać się kolejnych kursów.
Nauka może być jednak przyjemna ;D
p.s
u mnie piękna pogoda, śnieg znika słońce świeci ptaki ćwierkają że wiosna do mnie leci ;>
piątek, 19 lutego 2010
w podziękowaniu.
Wiem, że czasu mam coraz mniej. Termin przyjścia na świat naszej Frani zbliża się wielkimi krokami. Wyobrażam sobie jakim luksusem będzie chwila wolnego czasu dlatego już teraz przygotowuje się do tego ograniczenia. Wiem, że już niedługo będę chciała podziękować kilku fantastycznym kobietom za niezwykłą pomoc dlatego już teraz wzięłam się do pracy.
Mam tak, że: gdy robię kartkę specjalnie dla kogoś i gdy szczególnie mi zależy na tym żeby była wyjątkowa to jakoś na przekór mi nie wychodzi a efekt końcowy nigdy mnie nie satysfakcjonuję. Czy to efekt nadmiaru chęci? Sama nie wiem.
Mam tak, że: gdy robię kartkę specjalnie dla kogoś i gdy szczególnie mi zależy na tym żeby była wyjątkowa to jakoś na przekór mi nie wychodzi a efekt końcowy nigdy mnie nie satysfakcjonuję. Czy to efekt nadmiaru chęci? Sama nie wiem.
piątek, 12 lutego 2010
przy kawie ...
Wtorkowe spotkanie kawowe (w mojej wersji było bardziej herbaciane ) okazało się bardzo miłą odskocznią od dnia codziennego. Przy okazji poznania kilku miłych scraperek ;) powstał notes-mój pierwszy. Przyznaję, że byłam bardzo ciekawa nowych znajomości. Przewidziawszy to iż pogaduszki zajmą mi większość czasu przeznaczonego na wspólne scrapowanie, częściowo notes przygotowałam nieco wcześniej.
Oto efekt końcowy:


W związku z tym, że moimi zainteresowaniami zajmuję się głównie w czasie kiedy mój słodki Antoś śpi. Moja aktywność przypada na późne godziny nocne, także w nocy fotografuję to co uda mi się zrobić dla porównania: po wyżej zdjęcia wykonane w nocy i na dole zdjęcie w naturalnym dziennym świetle.
Oto efekt końcowy:
W związku z tym, że moimi zainteresowaniami zajmuję się głównie w czasie kiedy mój słodki Antoś śpi. Moja aktywność przypada na późne godziny nocne, także w nocy fotografuję to co uda mi się zrobić dla porównania: po wyżej zdjęcia wykonane w nocy i na dole zdjęcie w naturalnym dziennym świetle.
wtorek, 9 lutego 2010
poniedziałek, 8 lutego 2010
Na różowo
Od dłuższego czasu miałam ochotę wziąć udział w jakimś wyzwaniu, sprawdzić się poza swoim podwórkiem. Większość tematów do tej pory poruszanych wydawała mi się za trudna lub zupełnie mi obca. I tak w Art-Piaskownicy natknęłam się na temat, który odpowiadał mi idealnie.
Monochromatycznie - róż
oto moja praca:

Monochromatycznie - róż
oto moja praca:
piątek, 5 lutego 2010
... z miłości
Po świątecznej przerwie, z rozleniwienia zapominałam o Dniu Babci i Dziadka. Wzięłam się więc ostro (jak na panujące warunki;-) do pracy i choć kartek zrobiłam kilka a obiekt westchnień jest jeden, to przyznam się, że mam ochotę na jeszcze. To taki wdzięczny temat, uwielbiam cukierkowe kartki ;D
Edit:
Istotna sprawa, kartka nr 2 wykonana jest według prostego kursu autorstwa Mirabeel kursik dostępny tu ;)
Mirabeel ma dużo więcej ciekawych kursów polecam wszystkie ;D










Edit:
Istotna sprawa, kartka nr 2 wykonana jest według prostego kursu autorstwa Mirabeel kursik dostępny tu ;)
Mirabeel ma dużo więcej ciekawych kursów polecam wszystkie ;D
czwartek, 10 grudnia 2009
Mój pierwszy tag book.
Dziś a w zasadzie od wczoraj do dziś powstawał pierwszy album a w zasadzie bardzo mini tag book. Jestem bardzo z siebie zadowolona znów udało mi się zrobić coś nowego czego do tej pory nie próbowałam a w czym się rozsmakowałam. Teraz podczas świąt nie będę miała chyba zbyt wiele czasu na swoje dłubanie ale jak tylko moje życie zwolni tempo wezmę się do roboty. Osobą odpowiedzialną za całe te zamieszanie jest bossanova która swoją pracą uroczą pracą zainspirowała mnie do użycia niewykorzystanego albumu. Dzięki ;*







środa, 9 grudnia 2009
Debiut
Oto nasz debiut Antosia i mój. Bardzo bałam się stworzenia scrapa jako takiego wiec podświadomie unikałam tematu. Wczoraj gdy Antoś już usnął i mogłam się zrelaksować, zasiadłam do robienia kartek i.... pustka, żadnego pomysłu.Siedziałam tak i stwierdziłam, że zrobię sobie przerwę od świątecznego tematu.Ogarnęła mnie wielka chęć spróbowania tego czego do tej pory nie miałam odwagi zrobić. Po wczorajszym wiem, że mam chrapkę na album, być możne to jest owego albumu początek. Wiem też, że efekt nie jest powalający ale ogromnie się ciesze, że przełamałam swoje opory.

edit
nie wiem czym rożni się scrap od LO wiec nie jestem pewna co tak naprawdę udało mi się stworzyć no cóż wybaczcie mi to, jestem zupełnie początkującą amatorką, jeśli ktoś chciałby mnie uświadomić będę zobowiązana!
edit
nie wiem czym rożni się scrap od LO wiec nie jestem pewna co tak naprawdę udało mi się stworzyć no cóż wybaczcie mi to, jestem zupełnie początkującą amatorką, jeśli ktoś chciałby mnie uświadomić będę zobowiązana!
wtorek, 8 grudnia 2009
o rozterkach
Czas oczekiwania na radosne Święto Bożego Narodzenia a nasza sytuacja co tu ukrywać finansowa zmusza nas do podjęcia trudnej decyzji. Poważnie rozważamy możliwość wyjazdu do Norwegii. Prawda jest taka, że w naszym mieście, kraju mój zdolny wykształcony i przystojny mąż nie może znaleźć pracy, stąd też pomysł żeby szukać szczęścia czyli stabilizacji poza granicami naszego kraju. Niestety takie rozterki nie sprzyjają świątecznemu nastrojowi i pewnie dlatego jakoś szczególnie go nie odczuwam. Staram się wprowadzić w ten przyjemny stan robiąc kartki i chyba nawet na chwilę mi się to udaje. Oto efekt połączenia przyjemnego z pożytecznym ;D





Subskrybuj:
Posty (Atom)